opisywać mechanizm powstawania wrażeń węchowych, smakowych i dotykowych. 1. Narządy zmysłów. Organizm utrzymuje kontakt z otoczeniem dzięki narządom zmysłów: wzroku, słuchu i równowagi, węchu, smaku, dotyku, czucia temperatury. Każdy z nich jest przystosowany do odbierania innego rodzaju informacji, tzw. bodźców.
Laleczka w przedszkolu. Tym razem to nie bajka zasypianka, ale coś bardziej poważnego. Dlatego nie polecam jej jako bajki do poduszki. To jest bajka poruszająca dwa tematy – umiejętności mówienia „nie” i stawiania granic oraz „złego dotyku” i wykorzystywania seksualnego dzieci. Ostrzegająca i zachęcająca dziecko do rozmawiania.
ZŁY DOTYK, NIE!, DELPHINE SAULIERE • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13775443929
Świat roślin i zwierząt jest niesamowity! Przygotowaliśmy dla was książki o przyrodzie dla dzieci, w których znajdziecie mnóstwo ciekawostek. Nie zabraknie bestsellerowych pozycji i uwielbianych przez najmłodszych serii książek. Sprawdźcie! Przyroda, a później biologia, jest jednym z najbardziej lubianych przez uczniów przedmiotów.
ZŁY DOTYK NIE, DELPHINE SAULIERE • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz!
25.09.2022. @recenzje_ksiazek_niezwyklych_ 🌼 "Dotyk ukojenia" autorstwa Katarzyny Małeckiej to romans mafijny, oraz trzecia część serii "W sidłach zmysłów". 🌼 Giulia wychowała się w rodzinie mafijnej. Jest piękną ale nieszczęśliwą kobietą, która skrywa w sobie bolesną przeszłość.
. 29,00 zł 26,10 zł Książka, która uświadamia dziecku, czym jest molestowanie seksualne. W prosty, praktyczny sposób mówi, co zrobić, gdy ktoś przekracza granicę. Pięć komiksowych historii pokazuje pięć różnych sytuacji zagrożenia, z jakimi dziecko może się zetknąć. Po każdej z nich autorzy umieścili instrukcję, jak się zachować. Uciekać, wołać o pomoc, porozmawiać z rodzicami lub innym dorosłym, któremu się ufa… Na końcu książki dziecko znajdzie niezbędne numery telefonów, pod które może zadzwonić, by uzyskać pomoc. Ten komiks ośmieli dzieci do wyrażania sprzeciwu, gdy zachowanie dorosłego budzi lęk, zakłopotanie, zawstydzenie. Uczy zdrowej ostrożności, zaznaczając równocześnie, że zdecydowana większość dorosłych to dobrzy ludzie. Dodatkowe informacje Dodatkowe informacje Waga kg Wydawnictwo Muchomor Ilustracje Gwénaëlle Boulet Ilość stron 38 Oprawa Miękka Pomagajka wiekowa 3-6, 6-8 Możesz lubić także… Pocałunek ślimaka. Historyjki terapeutyczneFabrizia Poluzzi 12,00 zł To nie Twoja wina. Historyjki terapeutyczneMaria Adele Garavaglia 12,00 zł Dobra relacja. Skrzynka z narzędziami dla współczesnej rodzinyMałgorzata Musiał 34,90 zł 29,66 zł A ja nie chcę być księżniczkąGrzegorz Kasdepke 29,90 zł
Zły dotyk. Nie! Przecież to nas nie dotyczy. Jesteśmy normalną rodziną, bez nałogów, dziwnych zachowań. Dbamy o dzieci, rozmawiamy z nimi. To nas nie dotyczy!Brzmi znajomo, prawda? Spójrz szerzej. Bądź przewidywalni, pomyśl ile osób jest blisko Twojego dziecka… Mnie też zawsze się wydawało, że Adaś jest bezpieczny. Otaczamy się normalnymi ludźmi, rodziną, znajomymi. Dbamy, rozmawiamy, cały czas budujemy z synem że gdyby coś się działo może przyjść do nas z tym problemem, ale życie pokazuje, że jest różnie…Nic się nie dzieje!Było kilka sytuacji, gdy Adasia coś gryzło, był niespokojny, a zarazem zgaszony. Wiedział, że może mi powiedzieć o wszystkim, ale sytuacja go końcu wydusił co go dręczy. Sytuację udało się opanować, wyjaśnić. Całe szczęście nie dotyczyło to przemocy seksualnej ani żadnych poważnych problemów. mimo dobrych relacji, dziecko może być skryte i chce się uporać z problemami po swojemu. Ważne, by być blisko i zobaczyć, że coś się dotyk. Nie!W dobie internetu, smartfonów, wszechobecnego dostępu do różnych mediów, nasze dzieci są szczególnie narażone na przemoc czaty, gry… Możliwości jest mnóstwo. A co za problem podać inny wiek? Choćby zakładając konto na Facebooku trzeba mieć ukończone 13 lat, a ile młodszych dzieci zakłada konto z fikcyjną datą działa również w drugą stronę. Co za problem napisać, że ma się 9 lat, zamiast 39… Proste, prawda?I teraz pomyśl, że taki fikcyjny młody człowiek pisze na czasie z Twoim dzieckiem. Dogadują się, grają wspólne gry. Super, poznaje nowych ludzi, jest otwarte, uczy się nowych czy nie powinna Ci się zapalić tu lampka?Skąd masz mieć pewność, że to nie jest oszust?A czy w ogóle wiesz z kim Twoje dziecko pisze w sieci?Mam prosty sposób. Sprawdzam co jakiś czas z kim pisze moje dziecko. Kontrola? Tak. Dyskretnie, wyrywkowo, co jakiś jeśli sam mi nie powie, tak jak miało to miejsce dawniej? Nie chcę potem mieć wyrzutów sumienia, że coś przeoczyłam… Przesadzam?Przeczytaj tę historię…Ta historia miała miejsce kilka lat temu. Na pewnym portalu z grami Adaś miał swoje konto. Była to gra on line, gdzie można było grać ze znajomymi, pisać na czacie, niby ok. Zero przemocy, strzelanek itp. Jednak czat stwarzał okazję do różnych rozmów. Któregoś razu pisała do niego osoba, której avatarem była prawie goła postać. Szukałam czy dostępny jest taki „ubiór”, ale nic nie ta osoba pisać do Adasia, że zaprasza go na prywatny czat, gdzie spokojnie będą mogli pisać. W tych wiadomościach również były ukryte „sex-słowa”…Nie odpisywał. Wiedział, że gdy ktoś go dopytuje o imię, adres, wiek, ma nie odpisywać, dać mi znać, zgłosić zobaczyłam te wiadomości, włosy na rękach mi stanęły dęba! Pierwszą myślą było, że to z pewnością nie jest dziecko, tylko pedofil!Ten avatar, zaproszenie do sex-czatu… Konto od razu zgłosiłam, dałam znać w szkole, że taka sytuacja miała sporo dzieci grało z naszej szkoły w tę grę, to czułam się w obowiązku poinformować szkołę o tym fakcie. Skąd pewność, że ta sytuacja dotknęła tylko moje dziecko? Nie miałam. Byłam czujna. Ufałam dziecku, ale nie ufałam sieci i tym co się tam dzieje… Szczerze mówiąc, byłam przerażona! Przecież gdyby zaczął odpisywać.. dołączył do tego sobie, że taka sytuacja dotknęła Twoje na wsi, do większego miasta mamy ponad 30 km. Ale to sieć stała się teraz głównym przemoc, nie tylko seksualna, zbiera swoje żniwo w różnej postaci. Coraz więcej w drastycznej postaci, jakim są samobójstwa młodych sytuację opisano w książce „Zły dotyk. Nie!”, które wydało Wydawnictwo gra w ulubioną grę, ale trafił na poziom, którego nie mógł przejść. Poszukał odpowiedzi na forum. Poikijo szybko podał mu odpowiedź. Okazało się, że chłopcy są w tym samym wieku! Mają po 9 że po drugiej stronie wcale nie było dziecka…Co może zrobić Hubert w tej sytuacji? Jak ma się chronić? Czy coś powinno wzbudzić jego niepokój? Na kolejnej stronie są możliwe scenariusze dalszych wydarzeń. Co się stanie jeśli Hubert spotka się z „kolegą”? A może zbierze się na odwagę i opowie o wszystkim rodzicom?Dziwny trenerKolejna historyjka to sytuacja molestowania seksualnego przez trenera piłki nożnej. Nauczyciel zmusza chłopca, by ten rozmasował mu bolące udo. Mimo oporów, Mateusz staje się ofiarą molestowania….Paweł zostaje zaczepiony na ulicyPaweł wracając ze szkoły, zostaje zaczepiony przez panią reżyser, która proponuje mu udział w przesłuchaniu do nowego się umówić z nim na środę, ale chłopiec nie jest przekonany. Wszystko oczywiście jest ustawione, a chłopca potrzebują do złych by zrobiło Twoje dziecko w takiej sytuacji? Odmówi? Opowie Ci o wszystkim? Mam nadzieję, że tylko 2 sytuacje z poradnika, ale to wcale nie znaczy, że nie ma ich więcej! Czytając każdą z nich włosy stawały mi dęba, w oczach miałam łzy, gdy wyobraziłam sobie, że takiej sytuacji może znaleźć się moje dziecko!Tym bardziej jak przypomniałam sobie sytuację, którą opisałam wyżej… Na szczęście są książki takie jak ta, które w prosty sposób tłumaczą co zrobić w takich sytuacjach. Jak możemy uzyskać pomoc, gdzie jej szukać oraz o czym mamy atutem tej książki są ładne ilustracje i scenki przedstawione w formie komiksu. Krótkie scenki pozwalają na szybkie zapoznanie się z problemem dając od razu temat do można się zachować, czego nie robić, komu o tym nie tylko pomoc dla dzieci, ale również dla rodziców. Pozwala spojrzeć szerzej na problem przemocy seksualnej, poznasz statystyki, dowiesz się co mówić dziecku, a także gdzie szukać świadomym rodzicem. Uczul dziecko na takie sytuacje, naucz, że może ufać ulubionemu nauczycielowi, Tobie, pedagogowi. Niech wie, że to nie jego wina, że ma w Was wsparcie. Niech ta książka będzie blisko Was, na wierzchu, by pamiętać. Jeśli będzie się wstydziło powiedzieć Tobie, może odważy się skorzystać z innych form jednak poczytajcie ten poradnik razem. Omówcie te sytuacje, pokaż dziecku, że jesteście w tym Nie zostawiaj dziecka samego w sieci. To cały świat w jednej ręce… Pomyśl, ile czeka tam możecie kupić na stronie Wydawnictwa Muchomor lub w jednym z poniższych sklepów.
W obecnym świecie pełnym nieufności, zakłamania i brutalności coraz więcej dzieci pada ofiarą molestowania. Wbrew temu co sądzi społeczeństwo coraz częściej dzieci zostają krzywdzone przez osoby dobrze im znane. Nierzadko bywa to sąsiad, wujek, ojciec lub znajomy rodziny. Najczęściej ofiarami molestowania padają to każda aktywność seksualna z udziałem dziecka podjęta przez dorosłego. Wykorzystywanie seksualne to każdy kontakt fizyczny mający na celu doznanie seksualnej przyjemności. To nie tylko dotykanie sfer intymnych ale także pokazywanie dziecku pornografii, podglądanie dziecka, fotografowanie go w seksualnych pozach, zachęcanie dziecka do obserwowania aktów uchronić nasze dzieci przed molestowaniem nie bójmy się z nimi otwarcie i szczerze rozmawiać, utrzymujmy z dzieckiem stały kontakt, poświęcajmy mu choć chwilę w ciągu dnia aby przedyskutować jego problemy i porażki. Nigdy nie bagatelizujmy spraw o których mówi nasze dziecko niezależnie od tego, jaki mamy stosunek do danej sprawy. Pamiętajmy że kłopoty , które dla nas- dorosłych są błahostkami , dla dziecka mogą stać się barierą nie do pokonania z która często samo nie potrafi sobie poradzić. Zachęcajmy dziecko do rozmów na trudne tematy, nauczmy je przyznawania się do błędu i rozbudźmy w nim poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Starajmy się aby dziecko wiedziało , że możemy mu pomóc bez wyśmiewania, szyderstwa bądź bagatelizowania problemu. Uczmy dziecko aby zawsze mówiło nam prawdę szczególnie w momentach gdy ktoś dotyka jego ciała. Nawet małe dziecko można nauczyć odróżniać dobry dotyk od złego. Pierwszy wiąże się z okazywaniem miłości i czułości , drugi jest niemiły i niechciany przez dziecko. Uczmy dzieci aby opowiadały nam o sytuacjach gdy ktoś nie respektuje ich ,,nie”. Maluchowi możemy przeczytać książeczkę Marcie Aboff pt,, Nie lubię łaskotek. Prawo dziecka do mówienia – NIE „ . Starajmy się rozmawiać z dorastającymi dziećmi o ich uczuciach, sprawach zauważysz u swojego dziecka następujące sygnały, możesz przypuszczać, że padło ono ofiarą molestowania:kłopoty ze snem, unikanie kontaktu fizycznego ( głaskanie, przytulenie)nocne koszmary, utrata apetytu lub nadmierny apetytnagłe wahania nastroju – wściekłość i strach bądź wycofanieobawa przed pewnymi ludźmi lub miejscami,ciągłe zaburzenia żołądkowe o niewyjaśnionej przyczyniepowrót do nocnego moczenia, seksualna aktywność wobec zabawek czy odmowa ujawnienia sekretu jaki dziecko ma z osobą dorosłą, opowiadanie o nowym starszym przyjacielu, sytuacji kiedy uświadomimy sobie, że nasze dziecko mogło paść ofiara molestowania, pierwszą i zasadniczą pomocą jakiej możemy udzielić dziecku jest rozmowa. Jeśli coś wzbudziło nasz niepokój starajmy się delikatnie porozmawiać z małym dzieckiem zacznijmy od najbardziej otwartych pytań lub od wyrażenia swojego zdania. Zapytajmy ,,Czy lubisz wujka? Mnie się nie podoba że tak cię łaskocze -czy to lubisz?”Szczera rozmowa sprawia dziecku ulgę, pozwala zrzucić brzemię tajemnicy i daje nadzieję na zmiany. Ma tez niezastąpione działanie profilaktyczne w stosunku do dziecka, które nie jest molestowane. Zwiększa jego szanse, że będzie potrafiło sobie poradzić w przyszłości, gdyby ktoś chciał je starszym dzieckiem rozmawiajmy z pozycji równorzędnej. Uczulmy dziecko, aby nie bało się i nie krępowało rozmawiać o trudnych sprawach. Nigdy nie rozmawiajmy z dzieckiem ,,w przelocie” , taka rozmowa wymaga ciszy, spokoju i intymności. Są to wyjątkowo trudne rozmowy, których nie można przerywać i kończyć później. Starannie przygotujmy się do takiej rozmowy. Musimy mieć jasno sprecyzowany cel i harmonogram pytań. Z młodszym dzieckiem można pokusić się o zabawę podczas której narysuje ono lub namaluje swoją nie sugerujmy odpowiedzi i nie wypytujmy od razu o szczegóły. Rozmowa musi być delikatna dostosowana do potrzeb i wieku dziecka. Używajmy słownictwa, które będzie zrozumiałe dla naszego dziecka. Wyrażajmy swoje zadowolenie jeśli dziecko otworzy się przed nami . Nigdy nie pytajmy DLACZEGO? Dziecko i tak czuje się już winne i zawstydzone. W żaden sposób nie możemy sugerować, że to jego wina, że ono mogło sprowokować sprawcę. Winę, niezależnie od okoliczności, zawsze ponosi dorosły! Pozwólmy dziecku na chwilę słabości, na łzy, złość i rozpacz. Umiejętnie udzielmy mu wsparcia, utwierdźmy je w przekonaniu, że rozumiemy i czujemy, jak bardzo musi mu być trudno. Zapewnijmy dziecko, że jesteśmy obok niego i zrobimy wszystko, aby je ochronić. Nie okłamujmy go, że historia ta nie ujrzy światła dziennego. Raczej przygotujmy dziecko na konfrontację. Ono musi wiedzieć, że osoba która je skrzywdziła poniesie za to odpowiedzialność. Może zaistnieć konieczność spotkania dziecka z psychologiem czy z nas inaczej zareaguje, jeśli molestowane będzie jego dziecko, a inaczej jeśli problem dotknie dziecko z sąsiedztwa, dziecko znajomych czy z dalszej rodziny. Wbrew wszystkiemu istnieją cztery podstawowe rady, co robić, gdy zetkniemy się z problemem molestowania dzieci:UWIERZYĆ DZIECKUZAPEWNIĆ, ŻE NIE JEST WINNE TEGO CO SIĘ STAŁOZAPEWNIĆ DZIECKU FIZYCZNE BEZPIECZEŃSTWOZAPEWNIĆ POMOC PSYCHOTERAPEUTYCZNĄZły dotykCałusy, przytulanie, siadanie na kolanach… Wszystko jest w porządku, dopóki maluch czuje się bezpiecznie. Ale kiedy jest zawstydzony dotykiem, musi umieć się bronić!Małe dzieci bezgranicznie ufają światu. Wierzą, że nic im nie grozi, bo dorośli zadbają o nie. Ale ty przecież wiesz, że są ludzie, którzy krzywdzą dzieci. Przypadki molestowania seksualnego maluchów przestały być tajemnicą. To, że nie będziesz o tym myśleć i mówić, nie znaczy, że znikną dorośli, którzy zagrażają bezpieczeństwu najmłodszych. Co powinnaś zrobić? Możesz ostrzec swoje dziecko. Myślisz pewnie w tej chwili: „O nie! Nie będę zabierać mu beztroski dzieciństwa. A zresztą, jak mam o tym powiedzieć? Ono bardzo się przestraszy!”. Spokojnie. Nie musisz mówić mu o molestowaniu czy gwałcie. Opowiedz o dotyku: tym dobrym i tym złym. Chodzi o to, by maluch nauczył się odróżniać te dwa rodzaje dotykania. Dobry dotyk na ogół jest przyjemny: gdy mama przytula, tata bierze na kolana, brat trzyma za rękę. Dobry dotyk bywa nieprzyjemny, np. gdy trzeba robić zastrzyk, zajrzeć głęboko do gardła. Ale jest dobry, bo niezbędny, by być zdrowym. Twój smyk jest poinformowany wprost: to nieprzyjemne, ale konieczne. I jest też zły dotyk. Dziecko rozpozna go, bo on zawsze powoduje, że czuje się nieprzyjemnie, jest zawstydzone, wystraszone. Będzie wiedziało, że dzieje się coś niedobrego, nawet jeśli nie potrafi tego dokładnie opisać. Musi też wiedzieć od ciebie, że ma prawo wtedy zaprotestować! Powinnaś nauczyć dziecko mówienia: „Tak nie wolno!”, „Nie zgadzam się!”. Dwulatek Nigdy nie jest za wcześnie na naukę odróżniania dobrego od złego… Dwulatek na ogół dostrzega już różnice pomiędzy dziewczynkami a chłopcami, interesuje się swoimi genitaliami. To idealny moment, by zacząć opowiadać mu o tym, co wolno, a czego nie wolno robić z jego ciałkiem. Najlepiej wyjaśnić to w czasie zabawy. - Narysuj na kartce postać człowieka, w różowym lub cielistym kolorze, z oczami i włosami w takim kolorze, jakie ma maluch. - Wytłumacz dziecku na czym polega zabawa. Powiedz: "Zobacz, to jest chłopczyk. Spróbujmy znaleźć miejsca, gdzie można go dotykać". Potem spokojnie wytłumacz: - To są rączki. Każdy może ich dotknąć, gdy się z nim witamy, bawimy się razem. - To jest buzia. Możesz dać komuś buziaka lub dać się pocałować, jeśli tego chcesz! - To jest nóżka. Czasami ktoś pomaga ci włożyć buciki lub rajstopki i dotyka twoich nóżek - na przykład pani w przedszkolu. - To jest główka. Mama lub tata może całować cię w główkę, babcia czasem ją pogłaszcze, a pani w przedszkolu albo niania pomagają ci w zimie założyć czapeczkę. Potem weź pasek papieru, zasłoń nim narządy płciowe dziecka i powiedz: "Ta część ciała jest tylko dla ciebie. Nie ogląda jej nawet słoneczko, gdy idziemy na plażę, prawda? Nikt nie powinien cię tutaj dotykać. Może to robić tylko mama lub tata (babcia czy niania, jeśli to one zajmują się dzieckiem): wtedy, kiedy cię przytulają, sadzają na nocnik albo myją. Jeśli zachorujesz, to pójdziemy do lekarza i również może się tak zdarzyć, że będzie chciał obejrzeć całe twoje ciałko, pod majteczkami także. Wtedy mu pozwolimy, ale mama cały czas będzie wtedy z tobą." Trzylatek Warto powracać do rozmowy o bezpiecznym dotyku. Dziecko powinno być upewniane przez ciebie, że uczucia, które przeżywa, dobrze odróżniają dobry dotyk od złego. Powiedz malcowi: - Twoje ciało należy do ciebie. Nikt nie ma prawa robić z nim tego, na co nie masz ochoty. Jeśli ktoś robi ci coś, od czego czujesz się dziwnie, powiedz mu: "Nie wolno!". - Porozmawiamy o tym, czego nie wolno robić dzieciom. Nie wolno ich bić ani szczypać, prawda? Nie wolno przytulać, łaskotać ani całować dzieci, jeśli nie mają na to ochoty. Nikt oprócz rodziców nie może rozbierać dziecka do golaska. Golaskowi nie wolno robić zdjęć. Nie wolno też dziecka zmuszać, by dotykało dorosłego! Nie wolno dotykać malucha między nóżkami. Jeśli ktoś zrobi ci coś takiego, to wołaj głośno: "Przestań!" lub "Nie zgadzam się!" i koniecznie powiedz o tym mamusi lub tacie. Po takiej rozmowie trzeba upewnić się, czy maluch dobrze cię zrozumiał. Jak to zrobić? - Opowiedz malcowi bajkę. Bohaterem powinno być dziecko w wieku twojego smyka, o podobnym imieniu. Bajkę opowiadasz po to, by pokazać maluchowi, jak może się obronić w trudnej sytuacji. Razem poszukajcie rozwiązań. Opowiedz bajkę np. o Ani, która lubi bawić się z wujkiem Adamem. Ale nie ma ochoty siadać na kolanach u wujka Piotra, bo on łaskocze ją, wkładając ręce pod bluzkę. Powiedz: "Ania tego nie lubi, nie chce tak". Zapytaj: "Co musi zrobić Ania?". Jeśli maluch nie ma pomysłu, podpowiedz: "Co Ania powinna powiedzieć wujkowi Piotrowi? Komu Ania musi koniecznie powiedzieć o tym, co robi wujek?". - Opowiadaj takie bajki, dopóki nie upewnisz się, że dziecko wie, jaki dotyk jest niebezpieczny i będzie wiedziało, jak na niego zareagować oraz komu o tym powiedzieć. Czterolatek Dziecko wie już, że rączkę można podać każdemu przy powitaniu, ale pupki dotyka się tylko w czasie mycia. Potrafi rozpoznać dotyk, który mu nie odpowiada i wie, że powinno powiedzieć o tym mamie lub tacie. Teraz musi się nauczyć, że wolno mu (czasem powinien!) sprzeciwiać się dorosłym. - Wytłumacz malcowi, że nie zawsze trzeba słuchać dorosłych. Trzeba tylko tych, którzy zajmują się dzieckiem: mamy, przedszkolanki, babci. Np. jeśli pan, którego maluch nie zna, mówi, żeby z nim poszedł, bo w piwnicy czeka na niego tata, dziecko musi powiedzieć: "Nie pójdę z panem! Muszę spytać pani (mamy, babci itd.)". - Sprawdź, czy dziecko dobrze cię zrozumiało. Zapytaj: "Gdyby jakaś pani powiedziała, że musisz z nią iść, bo mama tak kazała, co byś zrobił?". Nawet jeśli maluch wie, jak się zachować, wracajcie do takich rozmów np. przed wycieczką z przedszkola czy wyjazdem do babci. - By dziecko mogło się chronić, musi mieć prawo odmówić dorosłemu. Wydaje się to bardzo proste, prawda? Ale jak grzecznie powiedzieć babci, że ukochany wnuczek nie da jej buziaka lub nie da się przytulić stęsknionej cioci? Skoro powtarzamy dziecku, że ma prawo odmówić dorosłemu, musimy go w tym wspierać i... nauczyć dyplomatycznie unikać takich sytuacji. Gdy do malucha zbliża się "całuśna" ciocia, dziecko może powiedzieć: "Ciociu, nie mam ochoty na całuski, może lepiej przeczytaj mi książkę?". Maluchowi łatwiej przyjdzie odmawianie, jeśli będzie uczył się od ciebie. Nie bój się np. zwrocić przy dziecku uwagi swojej mamie, która lubi cię podszczypywać. - I jeszcze jedno. Przygotuj się na to, że dziecko sprzeciwi się czasem także tobie. I dla jego dobra, powinnaś ten sprzeciw uszanować. Prawa małego człowieczka Prawo do swojego ciała. Malec może decydować, komu wolno dotykać rączek, komu pozwoli się pocałować czy przytulić. Dlatego nie zmuszaj dziecka do całowania nielubianej cioci czy dziadka. Prawo do sprzeciwiania się dorosłym. To nieprawda, że trzeba słuchać dorosłych tylko dlatego, że... są dorośli. Dziecko ma prawo sprzeciwić się nawet rodzicom. Szanuj jego wolę zawsze, gdy nie grozi to jego bezpieczeństwu lub zdrowiu. Prawo do wsparcia rodziców. Dziecko musi mieć pewność, że tata i mama staną za nim murem, nawet gdy zrobiło coś złego lub wstydliwego. Gdy maluch coś zbroi, powiedz, że się na to nie zgadzasz, nie podoba ci się to, co zrobił, ale, że kochasz go nawet wtedy, gdy psoci. Prawo do ochrony. Nawet jeśli dziecko wie już, co to jest zły dotyk, nie ponosi odpowiedzialności za swoje bezpieczeństwo. To dorośli mają obowiązek chronić dzieci! Dlatego nie zostawiaj malucha samego na podwórku, nie wysyłaj po niego do przedszkola nieznanej osoby. Prawo do niedotrzymywania tajemnic. Tajemnic, które niepokoją czy zawstydzają nie trzeba dotrzymywać - dziecko musi koniecznie powiedzieć o nich rodzicom. Prawo do miłości rodziców. Dorosły, który wykorzystuje dziecko, straszy je, że mama i tata odwrócą się od niego, gdy malec powie, co robił. Dziecko musi być zapewniane, że nie ma takiej rzeczy, która odebrałaby mu miłość rodziców. Książki, które mogą pomóc .Nie wiesz, jak zacząć trudną rozmowę? Przeczytaj z dzieckiem książeczkę. Znajdziesz tam proste zdania, które wyjaśnią maluchowi, czego dorosłym nie wolno robić. "Śmierdzący ser”, Catherine de Pino, GWP. „Powiedz komuś”, Elżbieta Zubrzycka, GWP. „Nie lubię łaskotek”, Marcie Aboff, GWP. Opracowała: B. Kłobuch
To rolą nas rodziców jest ochrona dzieci przed „złym dotykiem” – nie tylko ze strony osób starszych, ale także rówieśników. Trzymanie dziecka pod kloszem nie jest tak efektywne, jak szczera rozmowa. Tę pierwszą trzeba przeprowadzić już z przedszkolakiem. Jak rozmawiać i po jakie pomoce warto sięgnąć, wyjaśniła Dorota Minta, psycholog dzieci i młodzieży. Ewelina Celejewska: Rozmowa z dzieckiem o sprawach intymnych jest często krytykowana i uznawana za formę edukacji seksualnej. A przecież ta elementarna wiedza może uchronić nasze dziecko przed „złym dotykiem”. Co pani o tym myśli? Dorota Minta: Zacząć rozmowę z dzieckiem należy wtedy, gdy rozumie, co do niego mówimy. Już w wieku 3 lat większość dzieci w dobrym stopniu rozumie mowę. W naszym kraju, głównie z powodów ideologiczno-politycznych, edukację dotyczącą ciała utożsamia się z „uczeniem seksu”. I to jest właśnie zasadniczy błąd. W przypadku małych dzieci nie ma tu mowy o seksualizacji, ale o poznawaniu ciała. To ma ogromny wpływ na rozwój dziecka także w późniejszym wieku – nawet jeszcze przed okresem dojrzewania. Chodzi o akceptację ciała. Mamy zalew zaburzeń odżywiania, które są wynikiem brakiem akceptacji swojego ciała i rozumienia zmian, jakie w nim zachodzą. Często zdarza się, że dziewczynki zaczynają się odchudzać, ponieważ nie chcą stać się kobietami – nie chcą mieć krągłych bioder czy biustu. Dlatego rozmawiając z małymi dziećmi, powinniśmy skupić się na poznawaniu ciała i jego akceptacji. Kiedy z małym dzieckiem zacząć mówić o granicach i strefach intymnych? One się przecież charakteryzują bezgraniczną szczerością. Dzieciaki są nieskrępowane swoją nagością. To my dorośli pokazujemy dziecku, że czegoś „należy się wstydzić” czy „zakrywać”. Moja znajoma niedawno podczas kąpieli swojego 6-letniego syna i robieniu łaskotek, które są częścią ich wieczornego rytuału, usłyszała „A teraz połaskocz mnie w susiaka”. Oczywiście nie wiedziała, jak zareagować. Dla niego siusiak, łokieć, brzuch są takimi samymi kawałkami ciała. Jak widać – dziecko to ciało lubi i akceptuje w całości. Oczywiście tutaj trzeba być bardzo ostrożnym, także będąc rodzicem, ponieważ pobudzanie okolic erogennych może wzbudzać w dziecku nadmierne doznania przyjemności. Często zdarza się u kilkuletnich dzieci masturbacja, która dla nich stanowi formę rozładowania napięcia, choć same nie rozumieją tego mechanizmu. Trudno jest potem oduczyć dziecko takiego nawyku. Co bym radziła w takich sytuacjach? Odwrócenie uwagi. Gdy on mówi „Połaskocz mnie w siusiaka”, można powiedzieć „A ja wolę w łokieć”. Chodzi też o to, by nie robić tabu z miejsc intymnych. W przypadku 6-latków warto już mówić o prywatnych częściach ciała, które ma każdy z nas. Tak jak mamy swój pokój czy swoją bieliznę, tak i każdy ma swój kawałek ciała. A czy inaczej należy rozmawiać z chłopcem, a inaczej z dziewczynką? Nie. Inaczej powinna rozmawiać mama, a inaczej tata? Myślę, że nie. Szczególnie w przypadku dzieci kilkuletnich. I mama i tata są dla dziecka równie ważni. Natomiast jest tak, że dziecko na pewnym etapie bardziej lgnie do mamy, a w innym do taty. To na pewno potwierdzi większość rodziców. To się zmienia z wiekiem. Raz chce o sprawach tajemniczych rozmawiać z jednym rodzicem, a raz z drugim. I na taki wybór też powinniśmy mu pozwolić. Ważne, by rodzice mówili spójnym głosem, mieli wiedzę na temat złego dotyku i form ochrony przed nim. Niedawno na polskim rynku pojawiła się książka „Zły dotyk. NIE” autorstwa Delphine Sauliere, Gwénaëlle Boulet (wydawnictwo Muchomor). Miałam okazję się z nią zapoznać i faktycznie, w prosty sposób pokazuje, co zrobić, gdy ktoś przekracza granicę. Do dzieci w jakim wieku jest kierowana? Powinny się z nią zapoznać dzieci w wieku wczesnoszkolnym – pierwsze lata podstawówki. Ale tam już mamy otwarty kod – na przykład opis sytuacji, w której chłopak kładzie się do łóżka, w którym śpi dziewczynka. Czy to nie jest za dużo np. dla 9-latki? Jak się ma 9 lat, to już się podkochuje w aktorach, ma się swoich idoli, przebiera się w wieczorową sukienkę mamy czy podejmuje pierwsze, nieudolne próby robienia sobie makijażu w ukryciu. Jak najbardziej jest to czas, w którym należy otwarcie mówić o ludzkiej seksualności i granicach, których nie wolno przekraczać. Za moment pojawi się okres dojrzewania, do którego trzeba dziecko przygotować. Kupujemy ten przewodnik i co? Dajemy dziecku do przeczytania i mamy odhaczone? Absolutnie! Kupujemy tę książkę i poświęcamy jeden, dwa czy nawet trzy wieczory na jego dokładne przestudiowanie. Najlepiej, by oboje rodzice byli zaangażowani. Czytamy i próbujemy przypomnieć sobie siebie z tamtych czasów. Zanim siądziemy do niej z dzieckiem, musimy niemalże znać ją na pamięć. Znamy swoją pociechę, możemy się domyślić, o co zapyta. Warto się zastanowić, czy nas w młodości nie spotkała podobna sytuacja. Naczelna zasada rozmawiania z dzieckiem na jakikolwiek temat, to podążanie za dzieckiem. Jeżeli widzimy, że nasze dziecko zaczyna się coraz bardziej interesować życiem dorosłych lub też prowadzi taki a nie inny styl życia – np. wyjeżdża na różne obozy, chodzi na treningi sportowe, a więc bywa stawiane w niekoniecznie komfortowych sytuacjach, należy z nim o tym porozmawiać. Dzieci są chętne do takich rozmów? Generalnie myślę, że to my dorośli robimy z tego większy problem. Wstydzimy się, a może mamy w sobie niepokoje, które nie zostały przepracowane i wyjaśnione. Naprawdę dla dzieci jest to zdecydowanie prostsze. Kiedy zapoznamy się z książką, mamy po prostu przekazać ją dziecku i czekać aż wróci do nas z przemyśleniami i pytaniami czy zainicjować taką rozmowę? W ogóle tej książki nie należy dawać dziecku do ręki i pozwolić, by samo zmagało się z tym tematem. Ta zasada dotyczy wszystkich książek, poruszających ważne i trudne kwestie. Czytamy ją wspólnie, razem dzieckiem. Później dziecko może samo do niej wrócić, ale pierwsze czytanie zawsze powinno odbyć się wspólnie. Mówimy „Słuchaj, chciałam z tobą dzisiaj porozmawiać o ważnych sprawach. Mam taką książkę, dzięki której będzie nam się łatwiej rozmawiało. Są ilustracje i krótkie opowieści o innych dzieciach”. Nie musimy czytać tej książki całej, wystarczy fragment. Myślę, że chyba niewielu rodziców ma tego świadomość. Wspólne czytanie jest też ważne z innego powodu. Być może nasze dziecko doświadczyło już jakiegoś niepokojącego zachowania i w trakcie omawiania książki będziemy mogli zaobserwować jego reakcję. Jeśli będzie samo – nie zobaczymy tego. Jakie objawy mogą sugerować, że nasze dziecko doświadczyło „złego dotyku”? Na pewno będzie to drastyczna zmiana zachowania. Na przykład dziecko stało się lękliwe, budzi się w nocy, nie chce zostawać samo, albo przeciwnie – zamyka się przed innymi. Może chcieć, by któryś z rodziców cały czas przy nim był, może przestać bawić się z kolegami. Takie dziecko przeważnie czuje się gorsze. Każdy zna swoje dziecko najlepiej, jeśli jego zachowanie ulegnie takiej drastycznej zmianie, należy natychmiast szukać przyczyny. Jak zareagować, gdy dziecko zgłasza nam, że spotkało je coś złego? To zdarza się często? Wbrew pozorom dzieci wysyłają nam różne sygnały i często też komunikują otwarcie, ale problem polega na tym, że my to lekceważymy: „no jak – ksiądz, trener?” – nie chcemy wierzyć. Jak zareagować w tych pierwszy sekundach, żeby dziecko nie odczuło, że poddajemy w wątpliwość to, czym się z nami podzieliło? Przede wszystkim trzeba podziękować, że nam o tym powiedziało i że jest bardzo odważne, bo o takich sprawach nie jest łatwo komuś powiedzieć. Należy też zapewnić dziecko, że nie zostawimy tej sprawy. Jeśli zmiany w zachowaniu dziecka są znaczne, warto skorzystać z pomocy psychologa. Im szybciej zareagujemy, tym lepiej. To nie jest tak, że ból minie. Ale też zdarzają się inni rodzice, którzy są gotowi dokonać linczu minutę po rozmowie z dzieckiem. Na pewno trzeba dokładnie się dopytać, jak to zdarzenie wyglądało. Następnie należy zgłosić sprawę odpowiednim służbom. Niestety trzeba pamiętać, że taka osoba na ogół nie krzywdzi tylko jednego dziecka, jest ich więcej. Czytaj też:Profesor Lew-Starowicz o projekcie „Stop pedofilii”: Niebezpieczny bubel prawny
Sklep Książki Dla dzieci Wiek 9-12 Edukacja Zły dotyk. Nie! (okładka twarda, Oferta : 19,55 zł Opis Opis Książeczka, którą Państwu polecamy, uświadamia dziecku, czym jest molestowanie seksualne. W prosty, praktyczny sposób mówi, co zrobić, gdy ktoś przekracza granicę. Pięć komiksowych historii pokazuje pięć różnych sytuacji zagrożenia, z jakimi dziecko może się zetknąć. Po każdej z nich autorzy umieścili instrukcję, jak się zachować. Uciekać, wołać o pomoc, porozmawiać z rodzicami lub innym dorosłym, któremu się ufa… Na końcu książki dziecko znajdzie niezbędne numery telefonów, pod które może zadzwonić, by uzyskać pomoc. Ten komiks ośmieli dzieci do wyrażania sprzeciwu, gdy zachowanie dorosłego budzi lęk, zakłopotanie, zawstydzenie. Uczy zdrowej ostrożności, zaznaczając równocześnie, że zdecydowana większość dorosłych to dobrzy ludzie. Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe ID produktu: 1231224616 Tytuł: Zły dotyk. Nie! Seria: Przeciw przemocy Autor: Sauliere Delphine Tłumaczenie: Skowrońska Maria Wydawnictwo: Wydawnictwo Muchomor Język wydania: polski Język oryginału: angielski Liczba stron: 40 Numer wydania: I Data premiery: 2019-09-23 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 250 x 10 x 200 Indeks: 33311890 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
zły dotyk książka dla dzieci